Keir Starmer rezygnuje ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii

Źródło zdjęcia, AFP
Keir Starmer zrezygnował ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii, które sprawował od 5 lipca 2024 roku. Ustąpił również z funkcji lidera Partii Pracy, którą doprowadził do zwycięstwa wyborczego nad konserwatystami kierowanymi przez byłego premiera Rishiego Sunaka.
Starmer ogłosił dziś, że złoży rezygnację i rozpocznie proces przekazywania władzy swojemu następcy. Powiedział również, że rano rozmawiał z królem, aby poinformować go o swojej decyzji.
W swoim porannym wystąpieniu Starmer poinformował, że zwrócił się do Krajowego Komitetu Wykonawczego Partii Pracy o ustalenie harmonogramu wyboru nowego lidera. Zgłaszanie kandydatur ma rozpocząć się 9 lipca, a cały proces zakończyć przed letnią przerwą parlamentarną. Oznacza to, że nowy lider zostanie wybrany jeszcze przed powrotem parlamentu we wrześniu.
Choć rywalizacja o przywództwo w partii nadal jest możliwa, coraz bardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz bezkonkurencyjnego wyboru Andy'ego Burnhama na następcę Starmera. Burnham ma zostać dziś po południu zaprzysiężony na posła w Izbie Gmin.
To szósta rezygnacja brytyjskiego premiera od czasu, gdy David Cameron ogłosił swoje odejście rano po referendum w sprawie Brexitu — niemal dokładnie 10 lat temu.
Jak do tego doszło?

Źródło zdjęcia, Getty Images Europe
W piątek premier nadal przekonywał przed telewizyjnymi kamerami, że będzie walczył, jeśli Andy Burnham rzuci mu wyzwanie, odmawiając przyznania, że nie chodzi już o to „czy", lecz „kiedy".
Nawet prywatnie część jego zwolenników pozostawała przekonana, że wystartuje w wyścigu o przywództwo. Mówili o darczyńcach, którzy zadeklarowali środki na kampanię, oraz o znalezionych już biurach wyborczych. Jedno ze źródeł twierdziło, że jego rozmowy z ministrami tego popołudnia nie dotyczyły tego, czy nadal ma mandat do pozostania na stanowisku, lecz argumentów, których użyłby w walce o przywództwo w partii.
Jednak gdy około 100 posłów wzywało Starmera do rezygnacji, a poparcie dla jego pozostania na stanowisku wśród członków rządu słabło, jeden z wysokich rangą działaczy partyjnych przewidywał: „W ten weekend [Starmer] zrozumie, że nie jest w stanie utrzymać jedności gabinetu i ministrów i będzie musiał odejść".
Powrót Partii Pracy do władzy po porażce wyborczej w 2019 roku był znaczącym osiągnięciem Starmera. Jednak, jak pisze w swojej weekendowej analizie prezenterka polityczna BBC Laura Kuenssberg, jego okres urzędowania okazał się zupełnie inną historią — naznaczoną frustracją i niepowodzeniami.
Dlaczego Starmer rezygnuje?

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images
Presja na Starmera znacząco wzrosła po majowych wyborach lokalnych, w których Partia Pracy straciła w Anglii niemal 1 500 radnych i władzę w Walii, a także odnotowała najgorszy wynik w historii wyborów do szkockiego parlamentu.
Jednak niezadowolenie narastało już znacznie wcześniej, między innymi z powodu jego decyzji o zmianie stanowiska w sprawie trzech kluczowych ustaw w ciągu jednego miesiąca w ubiegłym roku.
Decyzja Starmera o mianowaniu lorda Petera Mandelsona ambasadorem Wielkiej Brytanii w USA również wywołała pytania o jego osąd polityczny. Lord Mandelson został zdymisjonowany po ujawnieniu nowych informacji dotyczących skali jego relacji ze zmarłym skazanym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem.
Choć Starmer deklarował, że będzie walczył z każdym wyzwaniem dla swojego przywództwa, ton wypowiedzi zmienił się po tym, jak Burnham pokonał Reform UK w okręgu Makerfield w czwartkowych wyborach i zwiększył przewagę Partii Pracy, przełamując ostatnią serię porażek wyborczych.
Doprowadziło to do sytuacji, w której jego sojusznik z gabinetu, Peter Kyle, powiedział w niedzielę, że premier bierze pod uwagę „realia polityczne".
Głos zabrał również Donald Trump, który we wpisie na platformie Truth Social stwierdził, że Starmer „zrezygnuje", ponieważ „poniósł poważną porażkę" w kwestiach imigracji i energetyki. Downing Street przekazało BBC, że Starmer nie rozmawiał z Trumpem w ten weekend.
Co stanie się dalej?

Źródło zdjęcia, Getty Images Europe
Coraz więcej osób w Partii Pracy spodziewa się „koronacji", co oznaczałoby, że Andy Burnham byłby jedynym kandydatem.
Burnham jest nowo wybranym posłem Partii Pracy z okręgu Makerfield w Greater Manchester. Przez ostatnie dziewięć lat pełnił funkcję burmistrza Greater Manchester, a wcześniej zasiadał już w parlamencie, reprezentując okręg Leigh w latach 2001–2017.
Dwukrotnie ubiegał się o przywództwo w Partii Pracy — w 2010 i 2015 roku — i za każdym razem przegrywał.
Niektóre wpływowe osoby z otoczenia Burnhama chciałyby, aby przejął przywództwo mniej więcej w czasie dorocznej konferencji Partii Pracy pod koniec września. Uważają, że dałoby mu to więcej czasu na przygotowanie się do rządzenia i pozwoliłoby płynnie wejść w rolę premiera, jeśli obejmie urząd.
Jednak inni czołowi zwolennicy byłego burmistrza Greater Manchester uważają taki harmonogram za zdecydowanie zbyt powolny. Argumentują, że trzymiesięczny okres przejściowy sparaliżowałby działania rządu, a spekulacje dotyczące planów Burnhama dla przyszłego gabinetu osiągnęłyby gorączkowy poziom.
Keir Starmer powiedział, że zwróci się do Krajowego Komitetu Wykonawczego Partii Pracy o otwarcie procesu zgłaszania kandydatur na nowego lidera partii 9 lipca.
Proces ma zakończyć się „przed letnią przerwą parlamentarną", czyli tydzień później — 16 lipca. Według Starmera, jeśli dojdzie do rywalizacji o przywództwo, nowy lider zostanie wybrany przed powrotem parlamentu po wakacyjnej przerwie 1 września.
Nadal jednak nie wiadomo, czy odbędzie się formalny wyścig o przywództwo w Partii Pracy. Jeśli na przykład Andy Burnham wystartowałby bez kontrkandydata, mógłby zostać liderem partii zaraz po zamknięciu nominacji.
Do czasu wyłonienia następcy Starmer pozostanie premierem.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska










