Włochy: wart milion euro los na loterię odnaleziony wśród śmieci

Źródło zdjęcia, Roberto Nicola Toscano
- Autor, André Rhoden-Paul
- Data publikacji
- Czas czytania: 2 min
Mieszkaniec Włoch, który przypadkowo wyrzucił los wart milion euro (około 4,3 mln złotych), może uchodzić za największego szczęściarza w kraju. Wszystko dzięki pracownikom komunalnym, którzy odnaleźli zgubę.
Anonimowy gracz pozbył się losu w sklepie w Bitonto na południu Włoch. Po sprawdzeniu liczb powiedziano mu tam, że kupon nie uprawnia do wypłaty wygranej.
Niedługo później rodzina powiadomiła go, że wylosowano liczby, na które zawsze stawiał. Wtedy zdał sobie sprawę, że miał w rękach zwycięski los.
W odpowiedzi pracownicy komunalni wszczęli poszukiwania losu w „górze odpadów" ze śmieciarki. Roberto Nicola Toscano, szef lokalnej firmy wywozowej SANB, opowiedział o ich wysiłkach włoskiej agencji ANSA.
„Ta historia graniczy z cudem," dodał.
Według Toscano nieporozumienie wynikało z tego, że wygrana była zbyt wysoka, by mógł wypłacić ją lokalny sklep w Bitonto.
Gdy gracz wrócił do domu, krewni zwrócili mu uwagę, że wylosowano jego szczęśliwe liczby: 2, 4, 8, 10 i 51.
„Wtedy zdali sobie sprawę z pomyłki. Razem poszli do sklepu i dowiedzieli się, że losy wyrzucił i zabrał jeden z naszych pracowników," dodał Toscano.
Gdy gracz skontaktował się z przedsiębiorstwem, udało się zlokalizować śmieciarkę, nim jej zawartość została sprasowana.
„Na szczęście była to niedziela; w przeciwnym razie ładunek trafiłby już na wysypisko," powiedział Toscano włoskiemu nadawcy TGCOM24.
Ciężarówka trafiła następnie do specjalnego punktu, gdzie wszczęto poszukiwania.
Po dwóch dniach, we wtorek rano, jeden z pracowników odnalazł zwycięski los. Znalezisko powitały okrzyki radości.
„Był w podziurawionym worku, razem z innymi uszkodzonymi losami. Był jednym z niewielu, które zachowały się w całości," powiedział Toscano agencji Ansa.
Kosztami akcji poszukiwawczej obarczono zwycięzcę, który zobowiązał się wcześniej do ich pokrycia.
Toscano przekazał BBC News, że nie upoważniono go do ujawniania jakichkolwiek szczegółów tożsamości zwycięzcy.
Szczęście dopisało jednak również innym. Gdy Toscano i jego współpracownicy dla żartu kupili zdrapkę, wygrali 50 euro (około 215 złotych).
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Joanna Kozłowska








