Hunter Biden dla BBC: ułaskawienie 'nie było dobre' dla Ameryki, ani dla dziedzictwa mojego ojca

- Autor, Shaimaa Khalil
- Stanowisko, Korespondentka ds. Ameryki Północnej
- Autor, Paddy O’Connell
- Stanowisko, Prezenter BBC Newsnight
- Data publikacji
- Czas czytania: 3 min
Hunter Biden powiedział BBC, że jest „najbardziej uprzywilejowaną osobą na świecie" po otrzymaniu ułaskawienia od swojego ojca, byłego prezydenta USA Joe Bidena.
Przyznał jednocześnie, że decyzja ta „nie była dobra" ani dla Ameryki, ani dla politycznego dziedzictwa jego ojca.
W obszernej rozmowie z programem BBC Newsnight Hunter Biden bronił kontrowersyjnego ułaskawienia, ujawnił, że „bolesny" nowotwór jego ojca postępuje, wykluczył start w wyborach i mówił o pomaganiu innym w wychodzeniu z uzależnień.
Zapytany o ułaskawienie z 2024 roku stwierdził, że rozumie krytykę, ale jednocześnie zapytał: „Co pomyślelibyście o moim ojcu, gdyby tego dla mnie nie zrobił?"
„To decyzja, którą łatwo krytykować, i są ku temu powody," dodał.
„To niesprawiedliwe... Wiem tylko, że jestem wdzięczny, że to dla mnie zrobił" – powiedział Hunter Biden, przyznając jednocześnie, że ułaskawienie „nie było dobre" ani dla Ameryki, ani dla konstytucji, ani dla dziedzictwa jego ojca.
W rozmowie z BBC argumentował, że jego ojciec podjął tę decyzję, obawiając się, że po objęciu władzy przez administrację Donalda Trumpa stanie się celem politycznych ataków.
„Byłem jedyną osobą na świecie, która mogła otrzymać coś takiego od jedynej osoby na świecie, która mogła mi to dać – mojego ojca."
Hunter Biden podkreślił również, że nigdy nie rozmawiał z ojcem o możliwości ułaskawienia przed jego ogłoszeniem.
„Nie da się prowadzić takich rozmów w tajemnicy," stwierdził.
Prezydent Joe Biden udzielił synowi pełnego i bezwarunkowego ułaskawienia w grudniu 2024 roku, mimo że wcześniej wielokrotnie zapewniał, iż nie wykorzysta swoich uprawnień do ingerowania w jego sprawy sądowe.
Ogłaszając decyzję, były prezydent USA oświadczył, że jego syn był „wybiórczo i niesprawiedliwie ścigany".
Ułaskawienie objęło wyrok w federalnej sprawie dotyczącej posiadania broni, sprawę podatkową, w której Hunter Biden przyznał się do winy, a także wszelkie federalne przestępstwa, które mógł popełnić w latach 2014–2024.
Zapytany o najtrudniejszy okres uzależnienia, Hunter Biden powiedział, że w najgorszym momencie wypijał niemal cztery litry wódki dziennie i sięgał po crack (forma kokainy) mniej więcej co 15 minut.
„To było piekło na ziemi. Nie ma w tym nic olśniewającego."
Wspominając przyczyny swojego uzależnienia, odrzucił sugestię, że czuł się bezkarny jako syn prezydenta USA.
„Nie szukałem niczego poza zapomnieniem," stwierdził.
Dodał, że narkotyki i alkohol były dla niego sposobem na ucieczkę od lęku i poczucia osamotnienia. Początkowo wydawały się rozwiązaniem problemów, ale z czasem stały się czymś, co niemal doprowadziło go do śmierci.
Podczas wywiadu Hunter Biden kilkakrotnie nie krył emocji, szczególnie gdy mówił o stanie zdrowia swojego ojca.
„Nowotwór jest naprawdę trudny," powiedział, przerywając na chwilę. „Bardzo smutno na to patrzeć."
Ujawnił również, że choroba nowotworowa Joe Bidena rozprzestrzeniła się do kości i innych części organizmu.
„To bardzo bolesne i bardzo wyniszczające," powiedział.
„Mój tata do dziś jest filarem naszej rodziny. Jest najlepszym ojcem, najlepszym mężem i najlepszym dziadkiem."
Dodał, że chciałby, aby jego ojciec częściej mówił o swoim cierpieniu.
„Jedyna rzecz, którą mogę powiedzieć o zdrowiu mojego taty, jest taka, że chciałbym, żeby częściej narzekał."
Hunter Biden odniósł się także do debaty prezydenckiej z czerwca 2024 roku, po której Joe Biden ostatecznie wycofał się z walki o reelekcję.
Powiedział, że oglądał ją ze swojego domu w Kalifornii i od razu wyczuł, że coś jest nie tak.
„Byłem w szoku. Wiedziałem, że coś jest nie tak," przyznał.
Hunter Biden już wcześniej przekonywał, że słaby występ jego ojca podczas debaty prezydenckiej był skutkiem wyczerpania fizycznego po intensywnych podróżach. Po ujawnieniu diagnozy nowotworowej Joe Bidena zaczął również zastanawiać się, czy choroba mogła wpływać na jego stan już wtedy.
Dodał, że jego ojciec nadal interesuje się polityką i jest zdeterminowany, by zabierać głos publicznie.
Zapytany o spekulacje dotyczące własnej przyszłości politycznej, a nawet ewentualnego startu w wyborach prezydenckich, Hunter Biden odpowiedział, że „nie interesuje go taka polityka" i stanowczo odrzucił sugestie, jakoby miał ubiegać się o urząd w przyszłości.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Zamiast tego Hunter Biden powiedział, że chce poświęcić się mówieniu o uzależnieniach i procesie wychodzenia z nałogu. Uważa, że są to kwestie, które mogą łączyć Amerykanów niezależnie od poglądów politycznych.
„Wierzę, że uzależnienie i nadzieja na wyzdrowienie to coś, co łączy nas wszystkich," powiedział.
Pytany o to, z czego jest najbardziej dumny w swoim ojcu, Hunter Biden wskazał nie na jego wieloletnią działalność publiczną, lecz na jego odporność i wytrwałość.
„Najbardziej jestem dumny z jego siły. Wielokrotnie udowadniał, że kiedy życie powali cię na ziemię, możesz się podnieść."
„To najsilniejszy człowiek, jakiego znam."
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Nicole Frydrych









