Połowa szczepionek się marnuje. Rozwiązaniem mogą być nowe preparaty niewymagające chłodzenia

Źródło zdjęcia, NIHR
- Autor, James Gallagher
- Stanowisko, Korespondent ds. zdrowia i nauki
- Data publikacji
- Czas czytania: 5 min
Brytyjscy naukowcy poinformowali, że po raz pierwszy z powodzeniem przetestowano na pacjentach szczepionki, które nie wymagają przechowywania w lodówce.
Obecnie większość szczepionek musi być przechowywana w warunkach chłodniczych lub zamrażana.
Szacuje się jednak, że co roku marnuje się około połowy dawek - głównie dlatego, że szczepionki stają się bezużyteczne po wystawieniu na zbyt wysoką lub zbyt niską temperaturę.
W badaniu z udziałem 60 ochotników firma Stablepharma opracowała niewymagającą chłodzenia wersję płynnej szczepionki przeciw tężcowi i błonicy.
Preparat był przechowywany przez rok w temperaturze pokojowej w postaci suchego proszku. Następnie zmieszano go z wodą i podano uczestnikom badania.
Wyzwanie 'chłodniczego łańcucha'
Przechowywanie i transport szczepionek wymaga często ścisłej kontroli temperatury, od momentu ich wyprodukowania aż do podania pacjentowi.
System ten, określany jako „łańcuch chłodniczy" (cold chain), jest szczególnie trudny do utrzymania w najbiedniejszych i najbardziej odległych regionach świata oraz na obszarach objętych konfliktami zbrojnymi - wszędzie, gdzie dostęp do lodówek jest ograniczony, a dostawy prądu bywają niestabilne.
Nowe szczepionki niewymagające chłodzenia testuje brytyjski Narodowy Instytut Badań nad Zdrowiem i Opieką (NIHR).
Technologię zainspirowały tzw. rośliny zmartwychwstające, które podczas suszy wysychają i sprawiają wrażenie obumarłych, by ponownie ożyć po opadach deszczu.
Rośliny te wytwarzają duże ilości trehalozy - cukru, który stabilizuje komórki w okresach suszy.
Badacze dodali trehalozę do wysuszonej szczepionki przeciw tężcowi i błonicy, by zabezpieczyć jej kluczowe składniki.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Prof. Saul Faust, dyrektor NIHR Clinical Research Facility w Southampton, powiedział, że nowa szczepionka wywołała odpowiedź immunologiczną „równoważną" uzyskiwanej po podaniu tradycyjnego preparatu.
Stwierdził również, że we wczesnej fazie badań okazała się „bezpieczna i dobrze tolerowana".
„To rozwiązanie ma potencjał, by uniezależnić dystrybucję szczepionek od łańcucha chłodniczego, ograniczyć marnotrawstwo i poprawić dostęp do szczepień," powiedział prof. Faust.
W najbliższych miesiącach ma rozpocząć się większe badanie z udziałem 160 osób.
Będzie to ostatni etap badań: oryginalna szczepionka jest już zatwierdzona i dopuszczona do użytku. To oznacza, że nie ma potrzeby przeprowadzania szeroko zakrojonych badań klinicznych wymaganych w przypadku zupełnie nowych szczepionek.
Badania mają pomóc w realizacji celu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), jakim jest opracowanie szczepionki zdolnej do przetrwania w temperaturze 30°C i przy wilgotności względnej wynoszącej 75%.
Według badaczy osobne dane wskazują, że składniki ich szczepionki zachowują trwałość także przy wielokrotnych zmianach temperatury między -20°C a +40°C.
Oznaczałoby to, że preparat mógłby być skuteczny zarówno po transporcie w chłodnym luku samolotu, jak i w nagrzanej ciężarówce.
Nie ma jednej przyczyny, dla której szczepionki są marnowane i wyrzucane. WHO szacuje jednak, że taki los spotyka około połowę wszystkich szczepionek na świecie.
Do przyczyn należą uszkodzenia podczas transportu, upływ terminu ważności i niewykorzystane dawki z fiolki wielodawkowej. Zakłócenia w łańcuchu chłodniczym są jednak jednym z głównych problemów.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Prof. Sir Jonathan Van-Tam, były zastępca naczelnego lekarza Anglii i doradca firmy Stablepharma, pracował wcześniej w odległych terenowych punktach medycznych.
„Pamiętam, jak przewoziliśmy szczepionki w przenośnych chłodziarkach. Jeździliśmy po wyjątkowo trudnych drogach: nie dało się przewidzieć, jak szybko dotrzemy z punktu A do punktu B. Zawsze towarzyszyła nam obawa, czy uda się utrzymać odpowiednią temperaturę szczepionek, zanim trafią do czekających na nie dzieci," wspomina.
Nowych szczepionek mRNA nie da się dostosować do tej metody. Za pomocą trehalozy można jednak ustabilizować wiele innych obecnych preparatów.
Technologia ta mogłaby być stosowana również w przypadku leków, takich jak przeciwciała monoklonalne, które dziś wymagają przechowywania w lodówce.

Źródło zdjęcia, StablePharma
Prof. Tuck Seng Wong - dyrektor Centrum Badań nad Produkcją Szczepionek w Wielkiej Brytanii i Azji Południowo-Wschodniej (UK-Southeast Asia Vaccine Manufacturing Research Hub), niezwiązany z badaniem - określił jego wyniki jako „przełomowe" i „ekscytujące".
Zastrzegł jednak, że „kilka kwestii" wymaga dalszych badań. Chodzi m.in. o trwałość szczepionek przy częstych wahaniach temperatury oraz skuteczność preparatu w większych i bardziej zróżnicowanych etnicznie grupach uczestników.
Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie eClinicalMedicine, należącym do grupy wydawniczej The Lancet.
Ephrem Tekle Lemango, zastępca dyrektora UNICEF-u ds. szczepień, stwierdził, że „ta innowacja może pomóc zaszczepić więcej dzieci i utorować drogę przyszłości, w której szczepionki nie będą wymagały przechowywania w lodówkach".
Dr Bruce Roser, założyciel firmy Stablepharma, powiedział: „Niezawodne i bezpieczne szczepionki niewymagające chłodzenia mogą okazać się przełomem dla zdrowia publicznego na świecie."
„Mogłyby pomóc ratującym życie szczepionkom dotrzeć do milionów ludzi, niezależnie od ich miejsca zamieszkania, i sprawić, że programy szczepień będą bardziej trwałe, niezawodne i sprawiedliwe dla przyszłych pokoleń."
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska











