Andy Burnham nowym premierem Wielkiej Brytanii: co wiemy o jego programie?

Nowo mianowany premier Wielkiej Brytanii, Andy Burnham, stoi przed siedzibą przy Downing Street 10 tuż po objęciu urzędu, machając zebranym. U jego boku stoi żona, Marie-France van Heel. Londyn, Wielka Brytania, 20 lipca 2026 r. Źródło: Reuters/Isabel Infantes.

Źródło zdjęcia, Reuters

    • Autor, Rob Watson
    • Stanowisko, Korespondent polityczny BBC News
    • Autor, BBC News
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 6 min

Andy Burnham – nowy lider brytyjskiej Partii Pracy i popularny były burmistrz Wielkiego Manchesteru – został piątym premierem Wielkiej Brytanii w ciągu czterech lat.

W pierwszym przemówieniu po objęciu urzędu Burnham przekonywał, że Londyn musi udowodnić, „że potrafimy odzyskać stabilność. To nasze wyzwanie".

Zgodnie z wcześniejszą retoryką obiecał wzmocnić uprawnienia władz lokalnych i regionalnych w całej Wielkiej Brytanii. Zapowiedział odebranie władzy Westminsterowi i ulokowanie jej „pod każdym kodem pocztowym w kraju".

Burnham - uważany za przedstawiciela lewego skrzydła partii - odniósł się też do rosnących kosztów życia Brytyjczyków. Zobowiązał się do „reindustrializacji" kraju i przywrócenia kontroli publicznej nad „podstawowymi artykułami pierwszej potrzeby".

W pierwszym przemówieniu jako premier dodał, że jego priorytetem będzie „wyeliminowanie bezdomności ulicznej" w całej Wielkiej Brytanii.

Kilka godzin wcześniej, jeszcze przed objęciem stanowiska, złożył poranną wizytę w schronisku dla bezdomnych w centrum Londynu.

Burnham zapowiedział też budowę większej liczby mieszkań socjalnych. Przekonywał, że będzie to „sprawiedliwy i zrównoważony sposób" na obniżenie wydatków na opiekę społeczną.

„Troska o ludzi będzie leżała u podstaw wszystkiego, co będę robił," kontynuował, obiecując budowę „nowego poczucia jedności narodowej". „Włożę w to całe swoje serce," stwierdził.

Jakie rozwiązania chce wprowadzić nowy premier?

Ubrany w czarny garnitur i koszulkę Andy Burnham macha na pożegnanie, opuszczając Muzeum Historii Ludowej w Manchesterze. 29 czerwca 2026 roku.

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Decentralizacja władzy to kluczowa obietnica nowego premiera. Jednak Burnham nie zdradził dotychczas wielu szczegółów

Ponieważ rządząca Partia Pracy zrezygnowała wcześniej z wyborów na przywódcę, nie odbyła się szersza debata na temat programu Burnhama ani jego stylu rządzenia.

On sam nie zdradzał zwykle szczegółów konkretnych rozwiązań, które ma zamiar wprowadzić.

Oto niektóre z działań, o których wspominał dotychczas Burnham lub jego biuro:

  • Rezygnacja z cyfrowych dowodów tożsamości. Burnham zrezygnuje z planów wprowadzenia cyfrowego dowodu tożsamości dla wszystkich dorosłych Brytyjczyków, by – jak podaje jego biuro – skupić się na pomocy obywatelom w codziennych wyzwaniach.
  • Ropa z Morza Północnego. Nowy premier ma też ogłosić plany nowych odwiertów ropy i gazu na Morzu Północnym. Jak wynika z informacji BBC, prawdopodobnie podtrzyma istniejące koncesje, ale nie będzie wydawał nowych.
  • Woda i energia. Burnham oświadczył wcześniej, że chce „większej kontroli publicznej" nad sektorami wodnym i energetycznym. Nie wzywał jednak do ich pełnej nacjonalizacji.
  • Koszty utrzymania. Burnham obiecywał w poniedziałkowym przemówieniu, że jego rząd pomoże mieszkańcom Wielkiej Brytanii w kwestii rosnących kosztów utrzymania. Na tym etapie nie znamy szczegółów planowanych rozwiązań.
  • Obniżki podatku od nieruchomości komercyjnych. Gdy Burnham ubiegał się w tym roku o stanowisko posła z okręgu Makerfield w północnej Anglii, jego zespół rozesłał dokument programowy, w którym obiecano obniżenie o 20% podatku od nieruchomości komercyjnych dla pubów i klubów muzycznych. Obniżkę mają sfinansować wyższe podatki od magazynów wykorzystywanych m.in. przez firmę Amazon.

Polityka zagraniczna i wydatki na obronność

Zwolennik UE stoi przed budynkiem brytyjskiego parlamentu. Podnosi w górę plakat przedstawiający Andy’ego Burnhama z opadniętymi kącikami ust. Na plakacie widnieje napis: „Andy! Nie zawiedź nas tak jak Keir! Wielka Brytania potrzebuje pełnego członkostwa w UE”.

Źródło zdjęcia, EPA

Podpis zdjęcia, Podobnie jak jego poprzednik, Keir Starmer, Burnham będzie prawdopodobnie dążył do zacieśnienia relacji z UE

Burnham nie wypowiadał się dotychczas zbyt często na temat polityki zagranicznej.

Oczekuje się, że będzie dążył do zacieśnienia stosunków z Unią Europejską – choć nie do granic możliwości.

W przeszłości mówił, że chciałby, by Wielka Brytania ponownie przystąpiła do UE. Jednak podczas kampanii przed wyborami uzupełniającymi w okręgu Makerfield, gdzie przeważają zwolennicy brexitu, rzadko poruszał temat stosunków z Brukselą.

Burnham będzie również dążył do utrzymania bliskich relacji Wielkiej Brytanii ze Stanami Zjednoczonymi – choć niekoniecznie z samym prezydentem Donaldem Trumpem.

Jednym z kluczowych wyzwań będzie dla niego sfinansowanie nowej brytyjskiej strategii obronnej i wypełnienie zobowiązań wobec NATO.

Poprzedni premier, Keir Starmer, opublikował w czerwcu - po niemal roku opóźnienia - rządowy plan inwestycji w obronność, który wywołał w niektórych kręgach oburzenie.

Jedną z głównych przyczyn jest fakt, że plan przewiduje wzrost wydatków na obronność jedynie do 2,7% PKB do 2030 roku. Jego sfinansowanie będzie też wymagało pozyskania oszczędności z innych rządowych resortów.

Burnham znajdzie się pod presją ze strony resortu obrony i byłego ministra Johna Healey'a, który motywował swoją rezygnację brakiem wystarczających środków na obronność. Nowy premier będzie naciskany, by podniósł wydatki do poziomu 3% PKB do 2030 r.

Jednocześnie NATO wzywa państwa członkowskie, by zwiększyły wydatki na ten cel do 3,5% PKB do 2035 r.

W porównaniu z obecnymi planami Londynu oznaczałoby to dodatkowe koszty w wysokości 24 mld funtów (około 122,50 mld złotych) rocznie.

Wizerunek outsidera

Andy Burnham strzela do bramki podczas corocznego meczu piłki nożnej pomiędzy posłami Partii Pracy a dziennikarzami politycznymi. Jest ubrany w białą koszulkę oraz czarne spodenki, skarpetki i buty. Brighton, Wielka Brytania, rok 2009.

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Burnham jest miłośnikiem futbolu - ale czy uda mu się skutecznie zagrać z lewego skrzydła?

Burnham lubi przedstawiać się jako outsider, który dorastał wśród klasy robotniczej na północy Anglii.

Jednak – zanim został burmistrzem Wielkiego Manchesteru – był jednym z młodych talentów w rządach „Nowej Partii Pracy" pod przewodnictwem Tony'ego Blaira i Gordona Browna.

Nowy premier buduje też wizerunek zwykłego człowieka, z którym łatwo się utożsamić. Lubi piwo i rybę z frytkami, z entuzjazmem rozmawia o piłce nożnej i angielskim rocku. Do tego wygląda zdecydowanie modniej niż większość polityków.

Burnham twierdzi, że jego poglądy polityczne ukształtowała nastoletnia niechęć do konserwatywnych rządów Margaret Thatcher, które prowadziły w latach 80. politykę prywatyzacji i liberalizacji.

Obwinia je o deindustrializację i demoralizację północy Anglii, gdzie dorastał.

Pozostaje bezkompromisowym lewicowcem: często krytykuje „neoliberalizm" ostatnich 40 lat, który, jak twierdzi, zawiódł zwykłych ludzi.

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Joanna Kozłowska