Mieszkańcy Moskwy skarżą się na czarny deszcz po ukraińskim ataku

Podpis wideo, Dym spowija panoramę Moskwy po uderzeniu drona w rafinerię
    • Autor, Laura Gozzi
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 4 min

Czarne krople ropy spadły na część Moskwy po tym, jak rafineria została trafiona podczas największego od początku pełnoskalowej wojny ukraińskiego ataku; w kierunku rosyjskiej stolicy wystrzelono blisko 200 dronów.

Kłęby gęstego dymu unosiły się wysoko w niebo, a 17 osób zostało rannych w obwodzie moskiewskim – poinformował lokalny gubernator Andriej Worobiow.

Mieszkańcy południowo-wschodniej części obwodu moskiewskiego powiedzieli BBC, że lekka mżawka pozostawiła na ich ubraniach „nieprzyjemne czarne plamy".

Władze Moskwy zaprzeczyły, jakoby padał „deszcz ropy".

Jednak oficjalny kanał miasta na Telegramie nakazał mieszkańcom dotkniętej dzielnicy, by zamknęli okna i poinformował, że rodziny z dziećmi, osoby starsze i chorujące na astmę powinny pilnie opuścić ten obszar.

Rosyjskie ministerstwo obrony, cytowane przez media, podało, że w ciągu 24 godzin przechwycono i zniszczono na terenie kraju prawie 1000 dronów oraz cztery ukraińskie pociski manewrujące.

W południowym obwodzie rostowskim, gdzie zginęła jedna osoba, trafiony został skład ropy.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że atak dronów był odpowiedzią na zeszłotygodniowy rosyjski atak na Kijów, który podpalił ważny obiekt religijny – Ławrę Peczerską.

„Nie chcemy tej wojny i nigdy jej nie chcieliśmy," powiedział Zełenski. „Ale jeśli spłonie Ukraina, spłonie też wasza Moskwa".

W odpowiedzi rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow stwierdził, że ataki na Ukrainę będą prowadzone „na masową skalę", dodając, że „od dawna jest przekonany, iż same słowa nie wystarczą".

Czarny dym unosi się nad moskiewską obwodnicą z pożaru w moskiewskiej rafinerii ropy

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Pożar w rafinerii w Kapotni był widoczny dla kierowców na moskiewskiej obwodnicy

Pożary wybuchły po tym, jak rafineria w Kapotni, położona w południowo‑wschodniej części Moskwy, została trafiona po raz trzeci w ciągu miesiąca i drugi w tym tygodniu, barwiąc niebo na czarno od dymu. Kilka nagrań pokazuje szczególnie dramatyczny moment, gdy potężna eksplozja zerwała górną część dużego silosu, wyrzucając dach zbiornika na ropę na dziesiątki metrów w powietrze.

W płomieniach stanęło też pobliskie centrum handlowe – prawdopodobnie po tym, jak na budynek spadły szczątki drona.

Na nagraniu zweryfikowanym przez BBC widać drona uderzającego w górne piętra wieżowca, oraz szkło i odłamki spadające na jego elewację i do znajdującego się poniżej dziedzińca.

Na innym zweryfikowanym wideo widać grubą, ciemną, oleistą warstwę pokrywającą asfalt parkingu, podczas gdy ziemia pod zaparkowanymi pojazdami jest czysta.

„Gdy tylko wyszłam ze swojego budynku, była ta drobna, lekka mżawka," powiedziała BBC jedna z mieszkanek.

Zauważyła „nieprzyjemne czarne plamy" na swoim ubraniu i dodała, że kurtka jej przyjaciółki „też była pokryta czarnymi drobinkami".

„Teraz będziemy obserwować, czy przez produkty ropopochodne nie zaczną nam wypadać włosy".

Cztery moskiewskie lotniska zostały tymczasowo zamknięte, a ponad 500 lotów odwołano lub opóźniono.

Choć lokalne władze w całej Rosji zakazały publikowania zdjęć skutków ataków dronów, w mediach społecznościowych pojawiły się dziesiątki nagrań pokazujących drony lecące po niebie w ciągu dnia oraz eksplozje nad strefami przemysłowymi na obrzeżach Moskwy.

Ukraińska taktyka polega na regularnym wysyłaniu dużej liczby dronów rozpoznawczych i wabików w celu zmapowania gęstości obrony powietrznej oraz wrażliwych obszarów przed rozpoczęciem głównych ataków.

Mapa przedstawiająca lokalizację rafinerii i centrum handlowego w pobliżu Moskwy

Cztery i pół roku od rozpoczęcia przez Moskwę pełnoskalowej inwazji na Ukrainę wyniszczająca wojna na linii frontu w Ukrainie toczy się dalej, często poza polem widzenia wielu Rosjan.

Dalekosiężne uderzenia Kijowa na cele w całej Rosji, także w Moskwie i Petersburgu, są oznaką dążeń Zełenskiego do „przeniesienia wojny do domu" zwykłych Rosjan.

Mężczyzna mieszkający w pobliżu trafionej rafinerii powiedział BBC, że został obudzony o świcie, gdy jego budynek zaczął „drżeć", a rano czuł zapach spalenizny i nie mógł oddychać.

„To wszystko jest bardzo przerażające," powiedział. „Wcześniej nie bałem się tak bardzo, ale teraz to niemal panika".

Ataki dronów na Moskwę – oddaloną o około 500 km od granicy z Ukrainą – stają się coraz częstsze wraz z rozwojem przez Kijów zdolności dalekiego zasięgu.

Pierwsze skuteczne ataki ukraińskich dronów dotarły do rosyjskiej stolicy wiosną 2023 r., choć były sporadyczne i rzadko obejmowały więcej niż kilka dronów.

Od tego czasu wokół Moskwy rozmieszczono rozbudowane systemy obrony powietrznej – jednak liczba dronów używanych przez Ukrainę w atakach również wzrosła, a niektóre z nich przeniknęły przez te systemy.

Żaden system obrony powietrznej nie może zapewnić całkowitej ochrony przed masowymi atakami zaawansowanych technologicznie dronów.

Skuteczność tych, którym udaje się przedrzeć, jest bardzo niska i wiąże się z ryzykiem spadania na ziemię odłamków pocisków przeciwlotniczych.

Mimo znanych trudności w powstrzymaniu tak dużych ataków, czwartkowa fala dronów z pewnością rodzi pytania o skuteczność systemów obrony powietrznej chroniących kluczową infrastrukturę w Moskwie.

Z kolei Rosja przeprowadziła w nocy atak na Ukrainę, używając ponad 200 dronów oraz wielu pocisków balistycznych – poinformował Kijów.

Władimir Putin, który gości przywódców Azji Południowo-Wschodniej na szczycie w centralnym mieście Kazań, nie skomentował dużego ataku na rosyjską stolicę.

Pisząc na platformie X, minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha stwierdził: „Jednym z najczęstszych pytań, jakie dziś rano zadają mieszkańcy Moskwy, jest: 'Co się dzieje?'"

„Mogę odpowiedzieć. Wasz kraj rozpoczął agresywną wojnę przeciwko naszemu. Od lat zabija naszych ludzi," napisał Sybiha.

„Teraz, gdy wiecie, co się dzieje, zapytajcie Putina, kiedy zamierza ją zakończyć".

Dodatkowy reportaż: Ilya Abishev, BBC Russian i Richard Irvine-Brown i Paul Brown z BBC Verify.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis