Kluczowe punkty sporne, które pozostają nierozstrzygnięte w nowym porozumieniu USA-Iran

Dwóch mężczyzn siedzi na ławce, w tle widać statek i wzgórze

Źródło zdjęcia, Getty Images

    • Autor, Daniel Bush
    • Stanowisko, Korespondent w Waszyngtonie
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 3 min

Memorandum porozumienia między USA a Iranem ogłoszone w środę oznacza ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz oraz umowę mającą na celu próbę osiągnięcia ostatecznego porozumienia w niemal wszystkich pozostałych kwestiach.

Prezydent Donald Trump przedstawił je jako znaczące zwycięstwo Stanów Zjednoczonych podczas długiej konferencji prasowej na szczycie G7 we Francji.

Oba kraje później potwierdziły, że memorandum zostało podpisane elektronicznie w środę i weszło w życie.

Jednak nowe szczegóły ujawnione przez amerykańskich urzędników podczas rozmowy z dziennikarzami potwierdzają, że oba kraje mają jeszcze długą drogę do przebycia, aby osiągnąć ostateczne kompleksowe porozumienie pokojowe, które spełni główny cel Trumpa, jakim jest powstrzymanie Iranu przed rozwinięciem broni nuklearnej.

Trump utrzymywał, że porozumienie gwarantuje, iż Iran nigdy nie kupi, nie opracuje ani nie wyprodukuje broni nuklearnej. Jednak tekst tego porozumienia, który został odczytany na głos przez urzędników podczas rozmowy, nie spełnia tego założenia.

Zamiast tego przedłużenie zawieszenia broni uruchamia intensywny, trwający 60 dni wyścig o wysoką stawkę, w którym dwaj przeciwnicy mają osiągnąć trwały pakt nuklearny.

Administracja Obamy potrzebowała 20 miesięcy negocjacji na osiągnięcie pierwotnego porozumienia nuklearnego z Iranem w 2015 r. Czy administracja Trumpa jest w stanie dokonać tego w zaledwie dwa miesiące?

Na razie tekst porozumienia zobowiązuje Iran jedynie do „obniżenia stopnia wzbogacenia" zapasów uranu pod nadzorem Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). W środę wysoki rangą amerykański urzędnik nazwał to „znaczącym ustępstwem" ze strony Iranu.

Jednak wszystkie techniczne szczegóły dotyczące harmonogramu i tego, jak ma to nastąpić, muszą zostać uzgodnione w trakcie 60-dniowego okresu negocjacji.

Trump stwierdził również, że USA nie przekażą Iranowi żadnych pieniędzy. Jest to kluczowa kwestia dla prezydenta, który krytykował wypłatę 1,7 mld dolarów dla Iranu przez administrację Obamy w 2016 r.

Z myślą o swoim dziedzictwie Trump starał się przedstawiać porozumienie z Iranem jako lepsze niż to zawarte przez byłego prezydenta Baracka Obamę i wykorzystywał kwestię finansową jako argument, że przyjął twardsze stanowisko wobec Teheranu.

Jednak zgodnie z tekstem porozumienia Stany Zjednoczone będą współpracować „z regionalnymi partnerami w celu opracowania ostatecznego, uzgodnionego planu o wartości co najmniej 300 miliardów USD" na odbudowę Iranu.

Wysoki rangą amerykański urzędnik stwierdził, że porozumienie nie zobowiązuje USA do zapłacenia Iranowi ani jednego centa.

Jednak faktyczne brzmienie umowy jest niejasne i wydaje się pozostawiać otwartą furtkę do ewentualnych przyszłych płatności ze strony USA na rzecz Iranu w ramach wynegocjowanego zakończenia wojny.

Może to stanowić poważny problem polityczny dla Trumpa i wiceprezydenta JD Vance'a, którzy prowadzili kampanię z obietnicą nie rozpoczynania nowych „wiecznych wojen".

Antyinterwencjonistyczna baza Maga może mieć zastrzeżenia do tego rozwiązania, nawet jeśli ewentualne środki dla Iranu nie pochodziłyby bezpośrednio ze Stanów Zjednoczonych.

Podpis wideo, Moment, w którym Trump podpisuje porozumienie z Iranem w Pałacu Wersalskim

Krytyka pojawiła się szybko, także wewnątrz partii Trumpa. Członkowie Kongresu domagają się informacji i odpraw ze strony administracji Trumpa na temat porozumienia i towarzyszących mu niepewności.

Niektórzy Republikanie wyrazili sceptycyzm wobec umowy — jeden z czołowych senatorów republikańskich ją potępił, argumentując, że Trump zbyt wiele ustąpił Iranowi, a zyskał zbyt mało w zamian.

„Ambicje nuklearne Iranu nie zostały ograniczone, a oni nauczyli się, że grożenie zamknięciem Cieśniny Ormuz działa i bez wątpienia będą to wykorzystywać w przyszłości" — powiedział ustępujący senator Bill Cassidy z Luizjany, który przegrał prawybory z kandydatem popieranym przez Trumpa, w poście w serwisie X. „To najgorszy błąd w polityce zagranicznej od wielu dekad," dodał Republikanin.

Inne kluczowe kwestie w półtorastronicowym porozumieniu również zostały potraktowane bardzo pobieżnie. Gdy wojna się rozpoczęła, Trump stwierdził, że jednym z głównych priorytetów jest zapobieżenie finansowaniu przez Iran grup zastępczych w regionie, takich jak Hezbollah.

Był to również priorytet Izraela, który przyłączył się do USA w rozpoczęciu wojny i prowadził odrębny konflikt z wspieraną przez Iran milicją w Libanie.

Zawieszenie działań wojennych w ramach tego wstępnego porozumienia obejmuje Hezbollah. Jednak grupa ta została w dokumencie wspomniana jedynie na marginesie i nie jest jasne, czy Iran zostanie zmuszony do zaprzestania wspierania tej oraz innych organizacji w regionie w kolejnej rundzie rozmów.

Donald Trump w granatowym garniturze, czerwonym krawacie i białej koszuli

Źródło zdjęcia, Getty Images

Tekst opublikowany w środę nie odnosi się też szczegółowo do programu rakietowego Iranu, który był kolejnym priorytetem wskazywanym przez Trumpa i premiera Izraela Benjamina Netanjahu na początku wojny.

Nie wiadomo, czy podpisane w tym tygodniu w Genewie porozumienie doprowadzi do ostatecznej umowy. Tekst daje obu stronom 60-dniowy termin, ale zaznacza, że może on zostać przedłużony, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Może to sugerować, że oba kraje nie są szczególnie optymistycznie nastawione do możliwości zawarcia bardziej kompleksowego porozumienia.

Podczas konferencji prasowej na szczycie G7 sam Trump brzmiał niejednoznacznie co do perspektyw trwałego pokoju z Iranem.

„Jeśli nie zostanie to załatwione w ciągu 60 dni, nic się nie stanie," powiedział Trump. „Wracamy do bombardowań".

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis