Były olimpijczyk mówi o walce z nadużywaniem pornografii

- Autor, Maia Davies
- Autor, Smitha Mundasad
- Stanowisko, Reporterka ds. zdrowia
- Autor, Anna Crossley
- Data publikacji
- Czas czytania: 5 min
Freddie Woodward - były reprezentant olimpijski Wielkiej Brytanii w skokach do wody - był nastolatkiem, gdy zdał sobie sprawę, że ma problem z pornografią.
„Za każdym razem, gdy siadałem do nauki, miałem ochotę jedynie wejść na te strony," wspomina.
Jak mówi, już w wieku 12 lat regularnie odwiedzał portale z tzw. twardą pornografią. W miarę rozwoju kariery sportowej, która doprowadziła go na olimpiadę, zdarzało mu się oglądać treści pornograficzne nawet kilka razy dziennie.
30-letni dziś olimpijczyk opowiedział BBC, jak udało mu się ograniczyć ten nawyk.
„Nie możesz być osobą, która próbuje przestać oglądać pornografię. Musisz stać się osobą, która w ogóle jej nie ogląda, a to wymaga dużo pracy," powiedział.
Jak rozpoznać, że korzystanie z pornografii staje się problemem, i jak temu zaradzić?
Choć określenie „uzależnienie od pornografii" jest powszechnie używane, nie stanowi oficjalnie uznawanej jednostki chorobowej.
„Wiemy, że wiele osób ma problem z pornografią," mówi Silva Neves, psychoterapeuta specjalizujący się w terapii seksualnej i terapii relacji. Dodaje, że coraz częściej spotyka się z tym zagadnieniem w swojej praktyce.
Eksperci nie są jednak zgodni co do tego, czy to rzeczywiście uzależnienie - podobne do uzależnienia od narkotyków - oraz jaka forma pomocy jest najskuteczniejsza.
Campbell Ince z australijskiego Uniwersytetu Monash podkreśla, że nie ma wątpliwości, że nadmierne korzystanie z pornografii może być realnym problemem.
Wciąż jednak niewiele wiadomo o jego źródłach i najskuteczniejszych metodach pomocy.
Nie istnieje jednoznaczna lista objawów ani standardowe metody leczenia osób, które podejrzewają u siebie uzależnienie.
Niektórzy specjaliści traktują nadużywanie pornografii jako formę kompulsywnych zachowań seksualnych, zaburzenia uznawanego przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).
Jak wyjaśnia psychoterapeutka dr Paula Hall, chodzi o zachowania seksualne, które „wydają się wymykać spod kontroli, powodują znaczące cierpienie i których nie udaje się ograniczyć mimo wielokrotnych prób".
Specjaliści medyczni mówią również, że można uzależnić się „praktycznie od wszystkiego", w tym od seksu.
'Nie wiedziałem, jak się uwolnić'
Jakie są więc oznaki, że korzystanie z pornografii staje się problemem?
Zdaniem Silvy Nevesa nie chodzi o to, jak często lub jak długo ktoś ogląda takie treści, ale o to, jaki wpływ ma to na jego życie.
Problemem będzie na przykład spóźnianie się do pracy po nocach spędzonych na oglądaniu pornografii, stawianie jej ponad relacje i zobowiązania wobec bliskich czy korzystanie z pornografii w biurze.
Campbell Ince dodaje, że warto zadać sobie kilka pytań: czy potrafimy ograniczyć takie zachowania? Czy oglądamy pornografię mimo tego, że czerpiemy z niej coraz mniej satysfakcji?
Craig mówi o sobie jako o osobie wychodzącej z uzależnienia. Przełomowym momentem była dla niego pandemia Covid-19, gdy miał około 35 lat i - jak opowiada - utracił kontrolę nad nawykiem.
„Nie wydaje mi się, by do czasu lockdownu był to dla mnie poważny problem. Jednak dodatkowa presja i izolacja go pogłębiły. Nie wiedziałem, jak się uwolnić," wspomina.
Campbell Ince podkreśla, że dla wielu osób oglądanie pornografii może wiązać się z niepokojem - ze względów społecznych, moralnych lub religijnych. Nie musi to jednak oznaczać, że ich zachowanie wymknęło się spod kontroli.
„Ktoś może oglądać pornografię przez pięć minut trzy razy w tygodniu i, z powodu silnego poczucia wstydu, myśleć: 'Jestem uzależniony'," mówi Silva Neves.
„Z kolei ktoś inny może oglądać ją codziennie i uważać, że nie stanowi to problemu".
Podobnego zdania jest Paula Hall, która zachęca swoich pacjentów, by odeszli od myślenia: „albo jestem uzależniony, albo nie". Zamiast tego warto zastanowić się nad wpływem nawyku na naukę, pracę, relacje i codzienne funkcjonowanie.
W ubiegłym roku prezenter telewizyjny Ore Oduba publicznie opowiedział o swoim 30-letnim uzależnieniu od pornografii. Jak mówił, problem zaczął się, gdy miał dziewięć lat, i „niszczył jego życie od środka".
„Od bardzo młodego wieku była to rzecz, do której uciekałem w reakcji na wiele traumatycznych doświadczeń," powiedział w ubiegłym roku w podcaście We Need to Talk. Dodał, że z czasem udało mu się ograniczyć nawyk.
Nie jest jasne, co dokładnie motywuje nadmierne korzystanie z pornografii.
„Badania naukowe w tym obszarze wyraźnie przyspieszają, ale wciąż jesteśmy na początku drogi," mówi Campbell Ince.
Zdaniem Pauli Hall pornografia może być początkowo sposobem na chwilową ucieczkę od życiowych trudności, jak stresująca praca czy rozpad związku.
Jak dodaje, istnieją czynniki, które mogą zwiększać podatność na takie zachowania i utrudniać ich ograniczenie. Należą do nich między innymi traumatyczne doświadczenia, problemy z wczesnego dzieciństwa czy niska samoocena.
Craig, dziś 40-latek, mówi, że sięgał po pornografię „zarówno w dobrych, jak i złych momentach życia".
Wspomina, że czuł się „zepsuty" i przekonany, że nie ma dla niego wyjścia z sytuacji. Jednak z czasem udało mu się zmienić spojrzenie.
Hall, psychoterapeutka, zwraca również uwagę na wpływ środowiska cyfrowego. Jej zdaniem algorytmy mogą sprawiać, że użytkownicy stają się „uzależnieni z założenia": platformy są projektowane tak, by jak najdłużej przyciągać uwagę.
Zarówno ona, jak i Silva Neves uważają, że pornografia generowana przez sztuczną inteligencję może dodatkowo pogłębiać problem.
Jak tłumaczy Neves, umożliwia ona tworzenie treści odpowiadających „dokładnie temu, czego dana osoba chce i potrzebuje".
'Skupiaj się na jednym dniu naraz'
Jeśli uważasz, że problem może dotyczyć także ciebie, Campbell Ince radzi zwrócić się do wykwalifikowanego i doświadczonego specjalisty.
Jak podkreśla, szczególnie pomocny może być psycholog, który spojrzy na problem w szerszym kontekście zdrowia psychicznego. „Wiemy, że współwystępujące problemy psychiczne są raczej regułą niż wyjątkiem," mówi.
Tak było w przypadku Craiga: mężczyzna nie zdawał sobie sprawy, że jego korzystanie z pornografii może być problematyczne, dopóki nie poszedł na terapię.
„Zrozumiałem, że pornografia była jednym z czynników pogłębiających moje problemy," wspomina.
Terapeuta zaproponował mu udział w 12-stopniowym programie dla osób zmagających się z uzależnieniem od seksu, opartym na modelu stworzonym przez Anonimowych Alkoholików.
Craig uważa, że program odegrał ważną rolę w jego powrocie do zdrowia.
„Odejście od uzależnienia nie było łatwe. ... Dziś czuję, że jestem w dobrym miejscu, ale wiem też, że trzeba skupiać się na jednym dniu naraz," mówi.
Obecnie w ramach polskiej służby zdrowia nie istnieje ogólnokrajowy, wyspecjalizowany program dla osób mających problem z nadużywaniem pornografii.
Pomoc oferują jednak niektóre lokalne placówki: pierwszym krokiem może być rozmowa z lekarzem rodzinnym. Wiele osób korzysta też z prywatnej terapii, grup wsparcia lub internetowych materiałów samopomocowych.
Ince zaleca dokładne rozważenie dostępnych form pomocy, aby znaleźć rozwiązanie najlepiej dopasowane do naszych potrzeb. Ostrzega również przed poleganiem wyłącznie na internetowych poradach, które często są zbyt ogólne.
Jak zauważa Silva Neves, niektórzy terapeuci pomagają całkowicie zrezygnować z pornografii, podczas gdy inni skupiają się na tym, by korzystanie z niej nie zakłócało codziennego funkcjonowania.
Paula Hall podkreśla, że ważnym elementem terapii jest zrozumienie fundamentalnych przyczyn problemu.
Wskazuje również na praktyczne kroki, które można podjąć samodzielnie, w tym instalację programów blokujących dostęp do określonych treści.
Radzi też, by rozpoznawać sytuacje, w których pokusa może być silniejsza - na przykład w okresach stresu lub samotności - i wcześniej planować inne sposoby radzenia sobie z emocjami.
Rzecznik brytyjskiego Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej stwierdził:
„Niepokoją nas relacje osób, które uzależniły się od pornografii w tak młodym wieku. To pokazuje, jak ważne są przepisy dotyczące bezpieczeństwa w internecie, które mają chronić dzieci przed dostępem do szkodliwych treści."
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Nicole Frydrych










