Afgańskie kobiety: Po pięciu latach rządów talibów nasze życie jest nie do poznania

Dziewczyna w białej chuście patrzy w obiektyw aparatu.

Źródło zdjęcia, SAMIULLAH POPAL/EPA

Podpis zdjęcia, Afganistan pozostaje jedynym krajem na świecie, w którym dziewczętom oficjalnie zakazano nauki w szkołach średnich i na uczelniach wyższych
    • Autor, BBC Afghan service
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 6 min

Pięć lat po przejęciu władzy przez talibów w Afganistanie kobiety i dziewczęta powiedziały BBC, że ich życie zmieniło się nie do poznania.

Od powrotu do władzy w 2021 roku talibowie systematycznie ograniczają prawa 22 mln kobiet w Afganistanie. Do rządów wrócili 20 lat po obaleniu przez koalicję pod przywództwem USA.

BBC pozostaje jedną z nielicznych organizacji medialnych, które utrzymały dostęp do Afganistanu po przejęciu władzy przez talibów. Rozmawialiśmy z kobietami z całego kraju, od serca Kabulu po rozległe tereny wiejskie.

Były świadkami zakazu nauki dla dziewcząt powyżej 12. roku życia, ograniczeń w podróżowaniu bez męskiego opiekuna oraz przepisów umożliwiających małżeństwa dzieci.

Zapytany przez BBC Afghan o ograniczenia, z jakimi mierzą się kobiety, minister spraw zagranicznych talibów powiedział: „Nie jest prawdą, że kobietom wszystko jest zakazane".

Jednak ograniczenia wpływają na niemal każdy aspekt ich życia i utrudniają opowiadanie o własnych doświadczeniach. Wiele kobiet nie ujawniło swoich prawdziwych imion w obawie przed represjami.

„Ludzie są tak przytłoczeni biedą i codziennymi trudnościami, że wielu z nich musiało odłożyć na bok edukację, marzenia i nadzieje związane z przyszłością," powiedziała Ela z Kabulu.

„Dziś priorytetem stało się przetrwanie. Wiele z nas nie ma już czasu ani siły, by myśleć o przyszłości".

Uwaga: materiał zawiera niepokojące treści.

Shakiba, 18-letnia twórczyni biżuterii z Kabulu

Afganistan pozostaje jedynym krajem na świecie, w którym dziewczętom oficjalnie zakazano nauki w szkołach średnich i na uczelniach wyższych.

„15 sierpnia, kiedy upadł rząd, był najgorszym i najbardziej bolesnym dniem w moim życiu," wspomina Shakiba.

„Co roku, gdy nadchodzi ta data, czuję, jakby stara rana znów się otwierała, a moje serce ponownie wypełniało się poczuciem porażki. Tego dnia poczułam, że wiele marzeń, które nosiłam w sobie od lat, zostało mi nagle odebranych".

Choć Shakibie udało się ukończyć szkołę średnią przez internet – co sama nazywa „bardzo ważnym zwycięstwem" – twierdzi, że jej życiowe marzenie o zostaniu pilotką wydaje się dziś niemożliwe do spełnienia.

„Za każdym razem, gdy patrzyłam w niebo, wyobrażałam sobie siebie za sterami samolotu i oglądającą świat z góry. Chciałam swobodnie latać i doświadczać życia bez ograniczeń," powiedziała.

Minister spraw zagranicznych talibów Amir Khan Muttaqi został zapytany przez BBC o edukację dziewcząt w Afganistanie, szczególnie w kontekście danych Unicef, według których około 2,6 mln dziewcząt nie może kontynuować nauki po ukończeniu szóstej klasy.

Muttaqi odpowiedział, że „nie jest prawdą, że kobietom zakazano wszystkiego", dodając, że „obecnie trzy miliony dziewcząt uczęszczają do szkół i medres [ośrodków religijnych zajmujących się nauczaniem islamu]".

Zapytany, w jaki sposób szkoły religijne mogą kształcić lekarzy, powiedział: „Kobiety nie są całkowicie ograniczane we wszystkich sferach życia. Jedynie niewielka część ich spraw pozostaje ograniczona do odwołania".

Zuhal, 32-letnia była dziennikarka z prowincji Bamian

Według danych ONZ tylko 7% kobiet w Afganistanie pozostaje aktywnych zawodowo po wprowadzeniu ograniczeń dotyczących pracy i edukacji.

Prezenterka wiadomości Zuhal musiała odejść z pracy po serii rozporządzeń wydanych przez talibów.

„Byłam bardzo związana ze swoją pracą i wykonywałam ją z pasją. Za każdym razem, gdy siadałam przed kamerą i czytałam wiadomości, czułam dumę i radość. To była część mojej tożsamości i życia.

„Dni, kiedy budziłam się na dźwięk budzika i szykowałam się do pracy w telewizji, zamieniły się w dni, gdy budzę się ze świadomością, że cały dzień spędzę w domu".

Kobieta w chuście i fioletowej sukience w kwiatowy wzór chwyta torbę. Obok niej stoi dziecko. Oboje są odwróceni od aparatu.
Podpis zdjęcia, Według danych ONZ tylko 7% kobiet w Afganistanie pozostaje aktywnych zawodowo po wprowadzeniu ograniczeń dotyczących pracy i edukacji

Według ministra spraw zagranicznych w latach 2020 i 2021 w Afganistanie działało około 30 tys. kobiet prowadzących własne firmy. Od tego czasu liczba ta wzrosła do 120 tys. przedsiębiorczyń.

„[Kobiety] są nauczycielkami, urzędniczkami i przedsiębiorczyniami. Nie ma całkowitego zakazu udziału kobiet we wszystkich formach aktywności i życia społecznego," powiedział Muttaqi.

Shaima i Manizha, ukarane chłostą przez talibów

Ich wiek i miejsce pobytu nie są ujawniane ze względów bezpieczeństwa.

Talibowie wznowili publiczne stosowanie kar cielesnych. Z oficjalnych danych wynika, że od 2021 roku wychłostano setki osób, choć rzeczywista liczba może być znacznie wyższa.

Shaima powiedziała BBC, że została wychłostana 50 razy, co pozostawiło blizny na jej ciele i wywołało traumę u całej rodziny.

„Przynieśli dokument i zmusili mnie do przyznania się, że jestem odstępczynią od wiary, współpracuję z niewiernymi i rozmawiałam z niespokrewnionymi mężczyznami".

„Bili mnie tak mocno, że moja głowa pochylała się ku ziemi".

„Zgromadziło się około 200 mieszkańców, w tym mężczyźni, chłopcy i dzieci. Wszyscy byli płci męskiej. Kazano mi głośno powiedzieć, że okazuję skruchę".

Shaima powiedziała, że jej najstarsza córka niemal co noc budzi się przerażona i pyta: „Mamo, oni cię biją" albo „Mamo, oni cię zabijają".

„To sprawia mi największy ból," dodała.

Manizha została publicznie wychłostana 39 razy za utrzymywanie relacji z mężczyzną, a następnie trafiła do więzienia.

„Chcieliśmy się pobrać, ale niestety zostaliśmy aresztowani. Nie wiem, skąd talibowie się o tym dowiedzieli ani czy ktoś nas zgłosił.

„W więzieniu doświadczyłam rzeczy, o których nigdy nie opowiedziałam nawet własnej matce. Nie chciałam dalej żyć. Mówiłam, że pierwszą rzeczą, jaką zrobię po wyjściu na wolność, będzie odebranie sobie życia.

„Stałam się źródłem wstydu dla mojej rodziny i przyjaciół. Nie potrafiłam już myśleć o małżeństwie."

Marzia i Maryam, położne

Ich wiek i miejsce pobytu nie są ujawniane ze względów bezpieczeństwa.

Afganistan ma jeden z najwyższych na świecie wskaźników śmiertelności matek. Ograniczenia dotyczące leczenia przez mężczyzn sprawiają, że wiele kobiet i dziewcząt nie ma dostępu do opieki zdrowotnej.

Położna Marzia opowiedziała o 45-letniej matce sześciorga dzieci, która zmarła na jej oczach po przybyciu do kliniki z odległego regionu kraju.

„Udało nam się uratować dziecko, ale teraz nieustannie myślę o przyszłości jego i pozostałej szóstki. Co się z nimi stanie bez matki? Co stanie się z całą rodziną?

„Wszyscy byliśmy zdruzgotani. Utrata pacjentki jest dla nas zawsze najtrudniejszą częścią tej pracy. Jesteśmy wyczerpane zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie."

Maryam spodziewa się córki i mówi, że martwi się o jej przyszłość.

„Jeśli sytuacja się nie zmieni, co ją czeka? Nie będzie miała nawet szansy ukończyć szkoły tak jak ja, nie mówiąc już o studiach.

„Jeśli pewnego dnia wyjdzie za mąż, zajdzie w ciążę i będzie potrzebowała pomocy lekarki podczas porodu, a takiej nie będzie? To kwestia życia i śmierci.''

„Mówcie w naszej obronie"

Niektóre z kobiet, z którymi rozmawialiśmy, powiedziały, że wciąż mają nadzieję na przyszłość.

24-letnia Noori powiedziała, że wybrała studia prawnicze i politologiczne, ponieważ chciała dać kobietom głos i bronić ich praw.

Nie ukończyła studiów z powodu przejęcia władzy przez talibów, ale znalazła inny sposób, by pomagać kobietom.

„Nie straciłam nadziei. Postanowiłam zacząć pracować i uniezależnić się finansowo. Znalazłam pracę w firmie produkującej dżemy i zaczęłam tam pracować. Robię to już od trzech lat.

„Teraz postanowiłam założyć własną firmę, aby tworzyć miejsca pracy dla innych kobiet. Chcę, żeby były niezależne, silne i odnosiły sukcesy, a także miały lepszą przyszłość.

„Obecnie pracuje tam 10 odważnych kobiet".

Po lewej stronie widać rząd siedzących kobiet, a po prawej kobieta w białym fartuchu i chuście nalewa czerwoną substancję do zielonej miski.
Podpis zdjęcia, Noori mówi, że ciężko pracowała, aby stworzyć nowe możliwości dla innych kobiet

13-letnia Asma chce zostać lekarką i jest przekonana, że pewnego dnia nią będzie.

„Pewnego dnia wszystko się zmieni. Musimy jednak zachować cierpliwość i nie tracić nadziei," powiedziała BBC.

Ela, pracująca jako asystentka stomatologiczna, zaapelowała do społeczności międzynarodowej, by nie zapominała o afgańskich kobietach i dziewczętach.

„Mówcie w obronie afgańskich kobiet, wspierajcie ich prawo do edukacji i pracy," powiedziała.

„Nie pozwólcie, by świat przestał zwracać uwagę na ich sytuację. Potrzebujemy solidarności, a nie milczenia".

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Marlena Zagorska