SpaceX debiutuje na giełdzie, a Elon Musk jest na drodze do zostania pierwszym bilionerem na świecie

Elon Musk, założyciel i szef SpaceX, wystąpił w formie wideo przed dzwonkiem otwierającym notowania na giełdzie Nasdaq 12 czerwca 2026 roku w Nowym Jorku, podczas debiutu giełdowego spółki. Firma rozpoczyna handel pod symbolem SPCX w ramach największego przewidywanego IPO w historii.

Źródło zdjęcia, Getty Images North America

Podpis zdjęcia, Elon Musk, założyciel i szef SpaceX, połączył się zdalnie przed dzwonkiem otwierającym notowania na giełdzie Nasdaq 12 czerwca 2026 roku w Nowym Jork
    • Autor, Kali Hays
    • Stanowisko, Reporterka ds.technologii
    • Autor, Jemma Crew
    • Stanowisko, Reporterka ds. biznesu
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 5 min

Akcje SpaceX rozpoczynają notowania na amerykańskiej giełdzie, co może być największym debiutem giełdowym w historii.

Spodziewa się, że SpaceX Elona Muska rozpocznie notowania na giełdzie Nasdaq po cenie 171 dolarów za akcję, znacznie wyższej niż cena emisyjna wynosząca 135 dolarów za akcję.

Ten wzrost, napędzany bardzo dużym popytem na inwestycje w firmę z branży kosmicznej i sztucznej inteligencji, da SpaceX wycenę rynkową na poziomie 2,2 bln dolarów i zdecydowanie umocni pozycję Muska jako pierwszego na świecie bilionera.

Przy takiej wycenie dyrektor generalny Elon Musk — już teraz najbogatszy człowiek świata — ma szansę zostać pierwszym bilionerem w historii.

Oglądaj momenty
Podpis wideo, Co należy wiedzieć o debiucie SpaceX na giełdzie?

SpaceX początkowo sprzedaje jedynie 5% wszystkich dostępnych akcji.

Po rozpoczęciu notowań ich wartość może wzrosnąć lub spaść w zależności od liczby akcji oferowanych w ramach pierwszej oferty publicznej (IPO), siły popytu oraz tego, jak inwestorzy wycenią spółkę. W praktyce jest to rodzaj aukcji na otwartym rynku giełdowym.

Jeśli akcje będą sprzedawane po cenie 135 dolarów lub wyższej, SpaceX natychmiast stanie się jedną z najcenniejszych spółek giełdowych na świecie.

Oczekuje się dużego zainteresowania zakupem udziałów w SpaceX zarówno ze strony funduszy inwestycyjnych, jak i inwestorów indywidualnych.

Niektórzy analitycy finansowi wyznaczyli wcześniej ceny docelowe akcji powyżej szacowanej przez SpaceX wartości 135 dolarów. Globalny dom maklerski Oppenheimer poinformował w czwartek, że spodziewa się wzrostu ceny akcji spółki do 190 dolarów za sztukę.

Peta Cooper z prostymi, brązowymi włosami opadającymi na ramiona, w okularach w czarnych oprawkach i czarnej kurtce nałożonej na czarny T-shirt

Źródło zdjęcia, Peta Cooper

Podpis zdjęcia, Peta Cooper jest podekscytowana możliwością zainwestowania w SpaceX

43-letnia Peta Cooper, copywriterka mieszkająca w Kornwalii, planuje zainwestować około 750 funtów w SpaceX, aby rozszerzyć swoje portfolio, które obejmuje głównie akcje firm technologicznych i kryptowalutowych.

"To naprawdę ekscytujące. Bardzo lubię branżę kosmiczną. [SpaceX] ma jak dotąd świetne osiągnięcia pod względem startów rakiet i innowacji,"powiedziała Cooper, która wychowała się w Kalifornii.

Spodziewa się, że kurs akcji w pewnym momencie spadnie, ale zamierza trzymać je w swoim portfolio i liczy na ich wzrost w dłuższej perspektywie.

Wielu postrzega dzisiejszy debiut giełdowy jako ogromny zakład na sztuczną inteligencję, choć część analityków podchodzi do tego sceptycznie.

"To ogromna gra va banque," powiedziała Sinead O'Sullivan, ekonomistka, która pracowała w NASA.

"W jednej firmie i jednej cenie akcji zawarto bardzo wiele oczekiwań. Czy wierzę, że Elon Musk świetnie realizuje innowacje technologiczne? Tak. Czy uważam, że cena akcji odzwierciedla przyszłą wartość, którą stworzy? Raczej nie…"

Dyrektor operacyjna SpaceX Gwynne Shotwell powiedziała stacji CNBC, że nie była pewna, czy firma zdecyduje się wejść na giełdę, ale teraz „wydaje się, że to właściwy moment".

"W ostatnich latach czuliśmy dużą presję ze strony zwykłych Amerykanów i naszych znajomych, którzy chcieli kupić akcje — powiedziała amerykańskiej stacji biznesowej".

Shotwell podkreśliła, że SpaceX ma długoterminowe ambicje i nie chce koncentrować się na wynikach kwartalnych.

"Nie mówię, że nie będziemy działać z korzyścią dla naszych inwestorów, ale osoby inwestujące w SpaceX muszą wiedzieć, że to, co robimy, jest bardzo futurystyczne".

Grupa ludzi przechodzi obok dużej białej rakiety z niebieskim logo „space x”.

Źródło zdjęcia, Getty Images

Debiut na technologicznej giełdzie Nasdaq jest przez część obserwatorów postrzegany jako test dla innych firm prywatnych wycenianych na blisko 1 bln dolarów, w tym Anthropic i OpenAI.

Obie firmy niedawno poinformowały, że przygotowują się do wejścia na giełdę — prawdopodobnie jeszcze w tym roku.

Elon pod kontrolą

Wejście na giełdę oznacza większą kontrolę i nadzór nad spółką, ale Elon Musk zachowa niemal pełną władzę nad firmą.

Będzie kontrolował około 40% całkowitego kapitału SpaceX dzięki posiadaniu różnych klas akcji, które dają dodatkowe prawa głosu. W praktyce oznacza to, że będzie kontrolował około 85% firmy.

Tak duża koncentracja władzy w rękach Muska oznacza, że SpaceX nie będzie nawet musiał mieć w radzie dyrektorów osób uznawanych za „niezależne", czyli takich, które nie mają bezpośrednich osobistych lub finansowych powiązań ze spółką.

Zdaniem analityków Harvard Law School taka struktura może stanowić ryzyko dla inwestorów, ponieważ osoby związane ze SpaceX będą mogły podejmować decyzje dotyczące transakcji biznesowych — w tym możliwego przejmowania innych firm należących do Muska — oraz jego wynagrodzenia.

SpaceX przejął już startup Muska xAI, który wcześniej kupił platformę społecznościową X w 2025 roku. Sam Musk nabył serwis, wcześniej znany jako Twitter, w 2022 roku.

Zapytana o strukturę zarządzania firmą dyrektor operacyjna Gwynne Shotwell powiedziała w rozmowie z CNBC:

"Szczerze mówiąc, nie ma nikogo poza Elonem, kto mógłby prowadzić tę firmę. Chcemy, by miał taki poziom kontroli".

W ostatnich latach Musk mocno podzielił opinię publiczną, wykorzystując swoją władzę i majątek w kontrowersyjny sposób.

Pomógł finansować drugą kampanię prezydencką Donalda Trumpa, zanim ich relacje gwałtownie się pogorszyły, zdobył miliardy dolarów w kontraktach z amerykańskim rządem i angażował się w sprawy wewnętrzne oraz politykę innych państw.

Jego wpisy i komentarze dotyczące sytuacji w Wielkiej Brytanii, Niemczech i innych krajach europejskich często wywoływały oburzenie polityków. Czasami wydawało się, że odbijało się to również na jego biznesach.

Tom Mueller, pierwszy oficjalny pracownik SpaceX, a obecnie założyciel firmy Impulse Space, powiedział w rozmowie z Michelle Fleury z BBC, że to, czym stała się firma, jest „nie do uwierzenia".

Mueller wspominał moment, gdy SpaceX uruchomił swój pierwszy silnik rakietowy — a potem, gdy ten silnik eksplodował — oraz kiedy kolejna rakieta rozbiła się, zanim „w końcu" w 2008 roku udało się przeprowadzić udany start na orbitę.

"To była niesamowita podróż," powiedział.

Mueller odszedł ze SpaceX w 2020 roku i nadal posiada znaczące udziały finansowe w firmie.

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzia AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska