Czy Trump staje się bardziej proukraiński? Europejska prasa twierdzi, że jest za wcześnie, aby to stwierdzić

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Europejskie gazety dyskutują o decyzji Donalda Trumpa o wznowieniu dostaw broni na Ukrainę
    • Autor, Yana Lyushnevska
    • Stanowisko, BBC Monitoring
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 4 min

Decyzja Donalda Trumpa o wznowieniu dostaw broni do Ukrainy po ich wstrzymaniu w zeszłym tygodniu została przyjęta przez europejską prasę jako krok we właściwym kierunku.

Jednak gazety niemal jednogłośnie wyraziły sceptycyzm co do tego, czy oznacza to, że prezydent USA przyjmuje bardziej proukraińską politykę.

Mimo że ostatnio użył niezwykle ostrych słów pod adresem Władimira Putina, mówiąc, że „nie jest zadowolony” z wyraźnej niechęci głowy Kremla do zakończenia wojny, komentatorzy zauważyli, że „zmienna postawa” Trumpa sprawia, że jego kolejne kroki są całkowicie nieprzewidywalne nawet dla jego własnych zwolenników.

„Zwycięstwo zdrowego rozsądku”, ale na jak długo?

Decyzja Trumpa o wznowieniu dostaw broni dla Ukrainy to „zwycięstwo zdrowego rozsądku”, ale tylko „dopóki trwa” – napisał brytyjski tygodnik The Economist.

W sytuacji, gdy Ukraina jest coraz częściej atakowana przez rosyjskie drony i rakiety, wstrzymanie dostaw kluczowej broni, takiej jak rakiety przeciwlotnicze Patriot, było „równoznaczne z daniem Rosji wolnej ręki i nagrodzeniem agresji,” sugeruje magazyn na swojej stronie internetowej.

Według „The Economist” ogłoszenie przez prezydenta USA wznowienia dostaw „zawstydziło” Pentagon, który wydał pierwotny nakaz wstrzymania pomocy, dowodząc, że „nawet zwolennicy Trumpa nie są w stanie przewidzieć jego zygzaków”.

Pisząc o znaczeniu systemów Patriot dla obrony ukraińskich miast przed nieustannymi atakami, brytyjski dziennik The Telegraph ostrzegł, że dzięki rozbudowie produkcji i łańcuchów dostaw Rosja może wkrótce być w stanie wystrzelić w ciągu jednej nocy 1,000 pocisków i dronów w kierunku Ukrainy.

Celem, jak sugeruje gazeta, jest „osłabienie morale” ukraińskiej ludności cywilnej, a także wyczerpanie obrony i stłumienie „chęci Zachodu do utrzymania wsparcia”.

„Są rzeczy, które tylko Stany Zjednoczone mogą dostarczyć,” powiedział ukraiński informator cytowany przez „The Telegraph”.

„Utrata przeciwrakietowych pocisków przechwytujących PAC-3 [Patriot] sprawi, że miasta, które dotychczas były bezpieczne, takie jak Kijów, staną się całkowicie narażone na atak rosyjskich rakiet balistycznych”.

Prezydent Rosji Władimir Putin

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Stosunki Donalda Trumpa z Władimirem Putinem były częstym tematem wielu artykułów

Le Figaro: Wznowienie dostaw nie uspokoi Kijowa

Francuska gazeta Le Figaro stwierdziła, że nawet wznowienie dostaw „nie uspokoi Kijowa, biorąc pod uwagę zmienną postawę prezydenta USA od momentu objęcia urzędu”.

Zastanawiając się, czy Trump podczas ostatniej rozmowy telefonicznej odczuł, że Putin „nie traktował go poważnie”, publicyści gazety zauważyli, że Rosja kontynuuje operacje wojskowe na Ukrainie, „mając nadzieję na wykorzystanie osłabienia i wyczerpania ukraińskich linii obronnych oraz niezdolności Europejczyków do zastąpienia amerykańskiego wsparcia”.

Fakt, że wojna, którą Trump obiecał zakończyć w ciągu 24 godzin, nadal trwa, jest „porażką” prezydenta – podsumowano w dzienniku.

Niemiecka gazeta Sueddeutsche Zeitung określiła ogłoszenie wznowienia dostaw jako „najbardziej oczekiwaną wiadomość, jaką Ukraińcy usłyszeli w ostatnich tygodniach”, ale zaznaczyła, że nie jest jasne, jak długo potrwa ta „zmiana kursu”.

Ostrzegła również, że nawet jeśli Stany Zjednoczone będą nadal dostarczać pociski Patriot, systemy te nie są w stanie chronić całego kraju, ponieważ Ukraina jest „około półtora raza większa od Francji”.

Inna niemiecka publikacja, Der Spiegel, stwierdziła, że komentarze Trumpa mocno kontrastują z jego poprzednią skłonnością do unikania „ostrych słów” pod adresem Putina.

Tygodnik wątpi jednak, czy ta nowa retoryka „oznacza trwałą zmianę kursu rządu USA w stosunkach z Rosją”.

„Trump wielokrotnie wywoływał poruszenie swoimi ocenami, tylko po to, by później zmienić ton. Różne porozumienia, takie jak umowa dotycząca surowców, jak dotąd niewiele pomogły Kijowowi w walce obronnej z Rosją,” napisał Der Spiegel.

Straż pożarna, Kijów, Ukraina

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Kijów i inne ukraińskie miasta były w ostatnim tygodniu celem zmasowanych rosyjskich ataków

'Rozmowa z korespondentką BBC zrobiła również wrażenie na Trumpie', twierdzi Rzeczpospolita

Polski dziennik Rzeczpospolita stwierdził, że decyzja o wstrzymaniu dostaw broni „wywołała falę krytyki i pytań o jej motywy", zwłaszcza że nic nie wskazywało na to, aby wielkość dostaw stanowiła zagrożenie dla zapasów USA.

Cytując amerykańskie media, gazeta podała, że Trump cofnął nakaz wstrzymania dostaw z powodu działań Putina, który wkrótce po rozmowie z Trumpem w zeszłym tygodniu przeprowadził masowy atak na Ukrainę.

„Wrażenie na Trumpie wywarła również rozmowa z ukraińską korespondentką BBC, która zadała mu jedno z pytań podczas szczytu NATO w Hadze. Odpowiadając na pytanie prezydenta USA, powiedziała, że jej mąż pozostał w kraju i wstąpił do armii,” donosi Rzeczpospolita.

W samej Ukrainie również nie było zbyt wielkiego optymizmu co do proukraińskiego zwrotu Trumpa.

„Przeciwko temu są nie tylko prorosyjskie „frakcje” w obecnej administracji, ale także logika kampanii wyborczej. Działania sprzeczne z obietnicami wyborczymi prezydenta nie zostałyby zaakceptowane przez jego główny elektorat, a Trump chciałby tego uniknąć," napisał serwis internetowy Europejska Prawda.

Analityk polityczny Wołodymyr Dubowyk powiedział serwisowi, że ewentualne kolejne kroki Trumpa – takie jak zwiększenie wsparcia dla Ukrainy i wywarcie większej presji na Rosję, w szczególności poprzez sankcje – pokażą, czy naprawdę zmienia on swoje podejście do wojny. W przeciwnym razie będzie prawdopodobnie „kręcił się w kółko” swoimi sprzecznymi działaniami, ostrzegł ekspert.

Edycja: Marlena Zagórska i Kamila Koronska