Nowe rozmowy w sprawie pokoju w Ukrainie budzą nadzieję, ale pytania pozostają

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images
- Autor, Vitaly Shevchenko
- Stanowisko, BBC Monitoring
- Data publikacji
- Czas czytania: 2 min
Ekscytacja Donalda Trumpa po rozmowach z Putinem nie jest niczym nowym. W przeszłości po takiej ekscytacji następowały kolejne rosyjskie ataki na Ukrainę, skutkujące śmiercią cywilów.
Sam Trump później okazywał zaskoczenie, że słowom i obietnicom Putina nie można ufać. „To sprawia, że myślę, że może on nie chce zakończyć wojny, tylko mnie zwodzi," powiedział prezydent USA w kwietniu.
Czy tym razem będzie inaczej?
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, po omówieniu wczorajszych rozmów między USA a Rosją z Donaldem Trumpem przez telefon, powiedział, że Rosja wydaje się teraz bardziej skłonna do zawieszenia broni.
Ostatnia noc w Ukrainie była stosunkowo spokojna – nie odnotowano żadnych większych rosyjskich ataków. Jest jednak zbyt wcześnie, by stwierdzić, czy ten spokój się utrzyma.

Źródło zdjęcia, Anadolu via Getty Images
Po wczorajszych trwających trzy godziny negocjacjach Władimira Putina z wysłannikiem prezydenta Trumpa, Steve'em Witkoffem, na Kremlu, kluczowe pytania wciąż pozostają bez odpowiedzi.
Jakie dokładnie kwestie były przedmiotem rozmowy? Jakie rozwiązania były brane pod uwagę?
Sekretarz Stanu USA, Marco Rubio, oświadczył, że Waszyngton lepiej rozumie teraz warunki, na jakich Rosja byłaby gotowa zakończyć wojnę. Powstaje jednak pytanie, czy warunki te różnią się od ultimatum kapitulacji, które Moskwa upubliczniła 2 czerwca podczas rozmów w Stambule z Ukrainą, oraz czy będą bardziej akceptowalne dla Ukrainy.
Pojawiły się spekulacje na temat potencjalnego spotkania prezydentów Trumpa, Putina i Zełenskiego. Nie ma jednak gwarancji, czy te osobiste spotkanie przyczyni się do zakończenia wojny.
Pozostaje również niejasne, czy prezydent Trump nałoży wtórne cła na rosyjskich partnerów handlowych, wraz z upłynięciem jutrzejszego terminu dla Moskwy na osiągnięcie porozumienia z Kijowem.
Jak dotąd tylko Indie zostały objęte dodatkową 25-procentowymi cłami, nałożonymi przez prezydenta USA zaledwie kilka godzin po rozmowach jego specjalnego wysłannika Witkoffa z Władimirem Putinem.
Edycja: Kamila Koronska








