Wzbogacanie uranu w Arabii Saudyjskiej. Dlaczego budzi obawy?

Źródło zdjęcia, Bloomberg via Getty Images
- Autor, Luis Barrucho
- Stanowisko, BBC World Service
- Data publikacji
- Czas czytania: 5 min
Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska podpisały przełomowe porozumienie, które – według doniesień – może umożliwić saudyjskiemu królestwu samodzielne wzbogacanie uranu.
Umowa została określona jako „porozumienie o pokojowej współpracy nuklearnej", które ma zapewnić „szeroki dostęp amerykańskich firm do saudyjskiego programu energetyki jądrowej," poinformował amerykański Departament Energii.
Na mocy porozumienia Arabia Saudyjska ma rozwijać cywilny program nuklearny. Pełna treść umowy nie została jednak upubliczniona. Wzbogacony uran może być wykorzystywany jako paliwo dla elektrowni jądrowych, ale także do produkcji broni atomowej.
Eksperci ostrzegają, że istnieje ryzyko dalszego rozprzestrzeniania technologii nuklearnych w regionie, który już teraz pozostaje niestabilny.
Kwestia nuklearna od miesięcy znajduje się w centrum konfliktu między USA i Izraelem a Iranem. Oba państwa twierdzą, że jednym z powodów ataków na Iran było uniemożliwienie Teheranowi zdobycia broni jądrowej. Władze Iranu zaprzeczają jednak, jakoby planowały jej budowę.
Czy Arabia Saudyjska będzie mogła wzbogacać uran?
Jeśli doniesienia amerykańskich mediów się potwierdzą, saudyjska umowa nuklearna będzie rzadkim wyjątkiem.
Stany Zjednoczone mają zawarte tak zwane „porozumienia o pokojowej współpracy nuklearnej" z około 50 państwami – wynika z informacji amerykańskiego Departamentu Energii. Takie umowy umożliwiają transfer materiałów nuklearnych, w tym paliwa, reaktorów i technologii, a także prowadzenie wspólnych badań.
Do tej pory tylko dwa kraje – Indie i Japonia – otrzymały zgodę na lokalne wzbogacanie uranu. Jest to kluczowy proces w produkcji paliwa jądrowego, ale może również służyć do wytwarzania broni atomowej.
Pozostałe państwa muszą importować paliwo jądrowe i nie mogą także przetwarzać zużytego paliwa nuklearnego, które wcześniej było wykorzystywane w reaktorach do produkcji energii. Proces ten pozwala odzyskiwać materiały jądrowe nadające się do ponownego wykorzystania, takie jak pluton czy uran.
Wśród krajów objętych tymi ograniczeniami znajdują się m.in. sąsiedzi Arabii Saudyjskiej – Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Rosemary Kelanic, dyrektorka programu bliskowschodniego w amerykańskim think tanku Defense Priorities, powiedziała, że byłoby „dość szokujące", gdyby porozumienie przewidywało zgodę USA na budowę w Arabii Saudyjskiej instalacji do wzbogacania uranu.
"Stany Zjednoczone nigdy wcześniej czegoś takiego nie zrobiły. Nigdy nie pomagały innemu krajowi wzbogacać uranu na jego własnym terytorium," powiedziała.
Dodała, że powód jest prosty: „Jeśli możesz samodzielnie produkować paliwo jądrowe, stajesz się znacznie większym zagrożeniem pod względem możliwości budowy broni nuklearnej".

Źródło zdjęcia, Getty Images
Czym jest wzbogacony uran?
Uran jest pierwiastkiem występującym naturalnie w skorupie ziemskiej.
Składa się głównie z dwóch izotopów: U‑238 i U‑235.
Ponad 99% naturalnego uranu stanowi U‑238, który nie podtrzymuje łatwo łańcuchowej reakcji jądrowej. Tylko około 0,7% to U‑235 — izotop, który łatwo się rozszczepia, uwalniając energię w procesie znanym jako rozszczepienie jądrowe.
Aby uczynić uran użytecznym, proporcja U‑235 musi zostać zwiększona w procesie zwanym wzbogacaniem.
Najpierw uran przekształca się w gaz. Następnie gaz ten trafia do wirówek — maszyn wirujących z niezwykle dużą prędkością.
Podczas obrotu cięższy U‑238 przemieszcza się nieco na zewnątrz, natomiast lżejszy U‑235 pozostaje bliżej środka.
Dzięki temu rzadszy i bardziej użyteczny U‑235 może być stopniowo oddzielany od bardziej powszechnego U‑238.
W ten sposób bardziej skoncentrowany uran jest odprowadzany z jednej strony wirówki.

Jaka jest różnica między uranem używanym w reaktorach jądrowych a w broni?
Różne poziomy wzbogacenia sprawiają, że uran może być wykorzystywany do różnych celów.
Nisko wzbogacony uran, zawierający zwykle od 3 do 5 proc. izotopu U-235, jest stosowany jako paliwo w komercyjnych elektrowniach jądrowych. To wystarcza do podtrzymania kontrolowanej reakcji łańcuchowej, ale jest znacznie poniżej poziomu potrzebnego do produkcji broni nuklearnej.
Wysoko wzbogacony uran, o zawartości U-235 wynoszącej 20 proc. lub więcej, może być wykorzystywany w reaktorach badawczych. Uran o jakości wojskowej jest natomiast zazwyczaj wzbogacany do około 90 proc.
Przy takim stężeniu powstają warunki, w których reakcja jądrowa może praktycznie natychmiast wymknąć się spod kontroli. Gdy zgromadzona zostanie odpowiednia ilość takiego materiału, atomy zaczynają rozszczepiać się niezwykle szybko, uwalniając ogromne ilości energii w ułamku sekundy.
To właśnie odróżnia cywilne i wojskowe zastosowania uranu. W reaktorze paliwo jest wzbogacone jedynie w niewielkim stopniu, a reakcja jest celowo spowalniana i starannie kontrolowana, dzięki czemu energia uwalniana jest stopniowo przez miesiące lub lata. W bombie cel jest dokładnie odwrotny – chodzi o to, by reakcja przebiegła gwałtownie i jednocześnie.

Czy Saudyjczycy zbudują bombę atomową?
W oświadczeniu ogłaszającym zawarcie porozumienia 22 lipca amerykański Departament Energii poinformował, że oprócz umowy o współpracy podpisano również „dwustronne porozumienie o zabezpieczeniach".
„Obie umowy wspólnie tworzą podstawę prawną dla wieloletniego partnerstwa wartego miliardy dolarów, które będzie realizować szereg priorytetowych celów gospodarczych i strategicznych, w tym związanych z nierozprzestrzenianiem broni jądrowej," stwierdzono w komunikacie.
Również rząd Arabii Saudyjskiej wydał oświadczenie, w którym podkreślił, że porozumienie „stanowi rozszerzenie istniejącej współpracy między oboma krajami w sektorze energetycznym". Zwrócono uwagę, że umowa została zawarta po wizycie faktycznego przywódcy Arabii Saudyjskiej, następcy tronu Mohammeda bin Salmana, w Waszyngtonie w listopadzie ubiegłego roku.
W wywiadzie dla CBS News w 2018 roku Mohammed bin Salman powiedział, że jego kraj nie planuje pozyskania broni jądrowej, ale dodał: „bez wątpienia, jeśli Iran zbuduje bombę atomową, my zrobimy to samo tak szybko, jak będzie to możliwe".
Warto zauważyć, że Arabia Saudyjska próbuje rozwijać cywilny program energetyki jądrowej od 2010 roku. Obecnie nie posiada jednak żadnych elektrowni jądrowych. Jak podaje Światowe Stowarzyszenie Energetyki Jądrowej (World Nuclear Association), kraj ten nie ma obecnie zdolności do produkcji energii z atomu.
Dodatkowy reportaż: Fernando Duarte
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska












