Pokrzywdzona przez Epsteina: jadłam kolację w pałacowym apartamencie Andrzeja

    • Autor, Chi Chi Izundu
    • Stanowisko, Korespondentka ds. śledczych
    • Autor, Olivia Davies
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 4 min

Kobieta, która była wykorzystywana przez Jeffrey'a Epsteina, poinformowała, że ona i skazany za przestępstwa seksualne finansista jedli razem kolację w prywatnych apartamentach Andrzeja Mountbatten-Windsora w pałacu Buckingham.

Sarah Kellen zeznała przed Komisją Nadzoru Izby Reprezentantów USA, że oboje wzięli też udział w przyjęciu z okazji 18. urodzin córki Andrzeja, księżniczki Beatrice, na zamku w Windsorze w 2006 roku.

Mountbatten-Windsor - były książę Andrzej, pozbawiony tytułu królewskiego wskutek oskarżeń dotyczących przyjaźni z Epsteinem - konsekwentnie i stanowczo zaprzecza wszelkim zarzutom związanym ze sprawom.

Kellen stwierdziła, że nie była świadkiem żadnego „niewłaściwego zachowania" ze strony Mountbatten-Windsora. Zeznała natomiast, że była wykorzystywana seksualnie przez trójkę współpracowników Epsteina.

Amerykańska komisja prowadzi szerokie śledztwo w sprawie Epsteina. Sam Epstein zmarł w 2019 roku w nowojorskim więzieniu, oczekując na proces w sprawie zarzutów handlu ludźmi w celach seksualnych.

Jak czytamy w opublikowanych niedawno transkrypcjach zeznań Kellen - złożonych pod koniec maja - kobieta twierdziła, że pracowała dla Epsteina i była przez niego „wykorzystywana seksualnie i psychicznie przez ponad dekadę".

Potwierdziła też przed komisją, że - jako pokrzywdzona, której tożsamość ujawniono - otrzymała odszkodowanie z funduszu Epstein's Estate, mającym zapewnić ofiarom pomoc finansową. By otrzymać wypłatę, należy przedstawić dowody wykorzystywania.

Kellen dodała, że była też wykorzystywana seksualnie by Ghislaine Maxwell - wspólniczkę Epsteina skazaną na 20 lat więzienia za handel ludźmi w celach seksualnych.

W swoich zeznaniach skrytykowała byłą brytyjską bywalczynię salonów. „Wydaje mi się, że [Maxwell] w pewnym sensie ukształtowała Jeffrey'a i pokazała mu, jak korzystać z pieniędzy".

„Przedtem nie miał prywatnych samolotów, nie miał kamienicy. To ona w pewnym sensie pokazała mu, jak powinien żyć".

W 2008 roku Epstein odbywał karę więzienia za nakłanianie nieletniej do czynności seksualnych. W ramach wyroku pozwolono mu w ciągu dnia chodzić do pracy, a noce spędzać w celi więziennej.

Kellen zeznała, że prawdopodobnie „organizowała spotkania w biurze Jeffrey'a w Palm Beach na Florydzie oraz jego domu w Palm Beach" dla byłej żony Mountbatten-Windsora, Sarah Ferguson, gdy Epstein „był na zwolnieniu warunkowym" z więzienia.

Akta sprawy opisują Kellen jako „asystentkę" Epsteina. Kobieta została też wymieniona jako potencjalna „współsprawczyni" w ugodzie, jaką zawarł z władzami przed uwięzieniem. Kellen zeznała jednak, że dowiedziała się o tym dopiero z mediów.

„Nie poinformowano mnie o tym. Nie pytano mnie o to. Żaden przedstawiciel organów ścigania nigdy ze mną nie rozmawiał, nie wysłuchał mojej wersji wydarzeń, nie zadał mi ani jednego pytania," powiedziała.

Kontynuowała też zeznania dotyczące Mountbatten-Windsora: „Byliśmy również na kolacji w prywatnym apartamencie Andrzeja w pałacu Buckingham, a także na przyjęciu księżniczki Beatrice na zamku w Windsorze".

BBC zwróciło się do pałacu Buckingham z prośbą o komentarz. Odesłano nas do oficjalnego oświadczenia z października 2025 roku zawierającego wypowiedzi króla i królowej.

„Ich Królewskie Mości pragną wyraźnie zaznaczyć, że ich myśli i najgłębsze współczucie kierują się - i będą się kierować - w stronę ofiar i osób, które doświadczyły jakichkolwiek form przemocy," czytamy w oświadczeniu.

Radczyni prawna komisji, Brittany Brignac, zapytała Kellen, czy była świadkiem „jakiegokolwiek niewłaściwego zachowania" ze strony Andrzeja. Kellen zaprzeczyła.

Tegoroczne śledztwo BBC News ujawniło - na podstawie informacji dostarczonych przez prawników kobiety, która wniosła zarzuty przeciw Mountbatten-Windsorowi - że spotkała się ona z byłym księciem w jego domu w Windsorze, Royal Lodge, w 2010 roku. Potem Andrzej miał zaprosić ją na herbatę w pałacu Buckingham.

Brytyjska policja informuje, że pozostaje w kontakcie z prawnikami kobiety i rozważa, czy wszcząć dochodzenie w sprawie zarzutów.

BBC News zwróciło się z prośbą o komentarz do Andrzeja Mountbattena-Windsora, przedstawicieli księżniczki Beatrice i zespołu prawników Ghislaine Maxwell.

Rzecznik Sarah Ferguson odmówił komentarza.

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Joanna Kozłowska